Wielkanoc  i Boże Narodzenie to w polskiej tradycji bardzo rodzinne święta – chcemy w tych dniach być bliżej i bardziej poczuć więzi rodzinne. W Domu Młodzieży również rokrocznie staramy się, by jak najwięcej naszych wychowanków spędziło w tym czasie kilka dni albo przynajmniej kilka godzin w gronie swoich bliskich. Dlatego przygotowania organizacyjne trwają co najmniej kilka tygodni, aby dobrze przygotować się do tych wydarzeń.

Walorem Domu Młodzieży jest integralność wychowania, a zatem zwracamy również uwagę na sferę religijną, co pozwala pełniej przeżyć ten czas wraz z okresem przygotowań, jakim jest Wielki Post. Jako że spora grupa naszych podopiecznych w tym roku przygotowuje się do sakramentu bierzmowania, forma tych przygotowań jest zbieżna z uczestnictwem w nabożeństwach tego okresu. Ponadto tradycyjnie już nasi wychowankowie występują jako aktorzy w Misterium Męki Pańskiej na Cytadeli – tak tez było w tym roku.

Samo świętowanie rozpoczęliśmy jak zwykle w Wielką Środę (ostatni dzień zajęć w szkołach) uroczystym śniadaniem wielkanocnym całego domu, na które złożyło się poświęcenie przez księdza dyrektora pokarmów, odczytanie życzeń od księdza Inspektora, składanie życzeń świątecznych i uroczysty posiłek. Wychowankowie, którzy nie byli urlopowani do domów rodzinnych mieli okazję uczestniczyć każdego dnia w liturgii Triduum Paschalnego w pobliskiej parafii – tam też brali udział w wielkanocnej rezurekcji. Oni też przed wyjściem do domów raz jeszcze mieli okazję zasiąść w Domu Młodzieży przy wielkanocnym śniadaniu ze „święconką”. Świętowania dopełniły spacery i wycieczki, by obejrzeć zarówno instalacje Grobów Pańskich w poznańskich kościołach, jak i uczestniczyć w różnych plenerowych wielkanocnych atrakcjach.

W niedzielę 25 marca grupa wychowanek DM L. Vicuni wybrała się wraz z ks. dyrektorem na wycieczkę do Piły, której głównym motywem były kończące się obchody Narodowego Dnia Żołnierzy Wyklętych. O tym, że Piła jako jedno z niewielu miast w Polsce będzie miała pomnik bohaterskiej sanitariuszki „Inki” – wychowanki sióstr salezjanek z Różanegostoku Danusi Siedzikówny, wiadomo było już od jakiegoś czasu. Że Piła „wyprzedzi” w tym względzie Poznań wiedzieliśmy i w Domu Młodzieży, zwłaszcza że nasz dyrektor jest członkiem honorowym Ogólnopolskiej Inicjatywy Upamiętnienia Danuty Siedzikówny PS. „Inka”. Dlatego też nie mogło tam zabraknąć zarówno naszego „szefostwa” (był też Główny Księgowy p. Stanisław Rybacki z żoną), jak i naszej młodzieży.

Pilskie świętowanie rozpoczęło się uroczystą Mszą św. pod przewodnictwem prowincjała salezjanów Ks. Insp. Romana Jachimowicza. Jeden z pocztów sztandarowych wystawiły harcerki ZHR z Trzcianki. Jedną z intencji była modlitwa za żołnierzy Narodowego Zjednoczenia Wojskowego, w tym za ppor. Stanisława Grabowskiego ps. „Wiarus”. Następnie na placu przed kościołem św. Rodziny rozpoczęła się dalsza część uroczystości, podczas której Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski została uhonorowana Stanisława Grabowska-Wądołowska, prześladowana przez komunistów siostra „Wiarusa” i „Visa”. Postanowienie Prezydenta RP odczytał poseł Marcin Porzucek, a dekoracji dokonała Wicewojewoda Marlena Maląg. Po odsłonięciu pomnika przez Panią Wojewodę, Panią dr Annę Tertel (wnuczka siostry „Inki”) oraz  Pana dra hab. Rafała Reczka (IPN Poznań) nastąpiło jego poświęcenie przez Ks. insp. Romana Jachimowicza oraz przemówienia gości, w tym bardzo emocjonujące wystąpienie Piotra Szubarczyka z IPN Gdańsk. Ledwie zdążyliśmy zrobić sobie zdjęcie przy pomniku „Inki” i już trzeba było spieszyć do kina „Iskra”. Tam kolejne akcenty: projekcja filmu dokumentalnego „Siostra Wiarusa” oraz wykład Leszka Żebrowskiego o żołnierzach wyklętych na ziemi łomżyńskiej . Całość kończyła się obiadem, ale myśmy jechali już dalej, by jeszcze trochę zwiedzić: Ujście z pięknym pomnikiem Powstańca Wielkopolskiego, Budzyń ze słynnym „Okręglikiem” oraz Wągrowiec – miasto ks. Jakuba Wujka ze znaną „bifurkacją wągrowiecką”. Obiad w Wągrowcu był ostatnim punktem naszej wycieczki. Trochę niekonwencjonalny sposób spędzenia Niedzieli Palmowej z piękną wiosenną pogodą zapadnie w naszej pamięci.

14 marca br. przedstawiciele naszych domów: Daria Drewniak, Marcel Świętek i Klaudiusz Klisz pod opieką wychowawcy Beaty Łowickiej  brali udział w IV Ogólnopolskim Konkursie Recytatorskim IPN „W kręgu poezji i prozy lagrowej więźniarek obozu KL Ravensbruck”. Nasi wychowankowie przedstawili poezje i fragmenty prozy między innymi pani profesor Wandy Półtawskiej.

Było to dla nich bardzo ważne wydarzenie, podeszli do tego w sposób dojrzały. Doszli do półfinału konkursu, mieli okazję szlifować umiejętności recytatorskie  i oddać hołd bohaterkom wybranych przez siebie utworów.

 

Beata Łowicka

Takie pytanie zadaliśmy sobie wspólnie – wychowawcy (ks. Tomasz, p. Radek i kl. Robert)        z wychowankami (15 chłopaków z DM D. Savio) – jak konstruktywnie spędzić czas weekendu, by nie uciekł on nam bezpowrotnie. Postanowiliśmy zapisać w naszej pamięci dobre wspomnienia i dlatego wybraliśmy się na wycieczkę.

Zaczęliśmy od szybkiego spakowania po szkole w piątek i wyjazdu do Podgrodzia. Tam czas na kolację, kominek i film o II wojnie. Następny dzień rozpoczęliśmy od zwiedzania miejsca związanego z Drugą Wojną Światową, a więc fabryki benzyny syntetycznej w Policach. Zapoznaliśmy się miejscem, które było ważne z punktu widzenia prowadzenia wojny przez III Rzeszę. W muzeum mogliśmy się zapoznać z procesem produkcji benzyny syntetycznej oraz dużą ilością eksponatów z okresu Drugiej Wojny Światowej, np.: broni, umundurowania, czy przedmiotów codziennego użytku, wielką atrakcją była możliwość dotykania eksponatów, np. można było chwycić w swe ręce niemiecki pistolet maszynowy MP44. Była to też okazja do zadumy nad martyrologią przedstawicieli wielu europejskich krajów okupowanych przez Niemcy, którzy zginęli w obozach pracy przy tej fabryce. Tak minęło nam przedpołudnie. Po plenerowym obiedzie wróciliśmy do Podgrodzia. Nie był to jednak koniec aktywności tego dnia. Wieczorem udaliśmy się jeszcze na boisko „Orlik”, by spędzić czas na grze w piłkę nożną. Wieczorem, choć już byliśmy zmęczeni, udało nam się jeszcze obejrzeć film nawiązujący tematyka do II wojny. Kolejny dzień upłynął nam pod znakiem wspólnej rozgrywki paintballowej. Dla naszych chłopców jest to wielka atrakcja, gdy mogą z markerem pobiegać po lesie i podczas  gry uczyć się gry zespołowej oraz aktywnie spędzać czas wolny, zamiast bezpowrotnie tracić go nad telefonem czy komputerem. Po tych rozgrywkach spakowaliśmy się i wróciliśmy do naszego domu w Poznaniu.

Tak nam minął weekend od 9 do 11 marca, myślę że dobrze spożytkowaliśmy ten czas i zostaną nam z tego wyjazdu wspomnienia, które na trwałe wyryją się w naszej pamięci.

 

kl. Robert Sierota SDB

Salezjański dom zawsze jest otwarty dla innych i potrafi przyjąć każdego gościa, bo dom to miejsce, w którym każdy może czuć się dobrze i bezpiecznie. Z naszej gościnności tym razem skorzystał ks. Biskup Grzegorz Balcerek, który przybył w towarzystwie duszpasterzy sołackiej parafii.

Przy okazji wizytacji kanonicznej parafii św. Jana Mari Vianneya, której jesteśmy częścią, Ksiądz Biskup skorzystał z zaproszenia Księdza Dyrektora i w sobotę 3 marca zjadł z nami wszystkimi obiad. Po wspólnie spędzonym czasie przy stole, ks. Biskup skierował krótkie słowo do naszej młodzieży. Powiedział między innymi, że ważne w życiu jest, by wyznaczać sobie cele i plany życiowe, by mieć jakieś swoje pasje, zainteresowania i w ten sposób się rozwijać, ale równocześnie barwnym porównaniem, podkreślił, że ważne jest, by współpracować z łaską Bożą. Powiedział, że samo rozwijanie swoich zainteresowań jest jak skok wzwyż, a gdy działamy z łaską Jezusa, staje się to skokiem o tyczce, co pozwala nam skoczyć dużo wyżej. Następnie ksiądz biskup oprowadzany przez księdza Dyrektora i panią Wicedyrektor zwiedził obydwie nasze placówki.

Tak minęło  nam sobotnie przedpołudnie, bardzo się cieszymy, że w naszych skromnych progach mogliśmy podjąć tak zacnego gościa.

kl. Robert Sierota SDB

1 marca przypada ustanowiony z inicjatywy śp. Lecha Kaczyńskiego Narodowy Dzień Żołnierzy Wyklętych. Także  w Domu Młodzieży nie mogło zabraknąć pamięci o Niezłomnych Żołnierzach Powstania Antykomunistycznego. W tym dniu wejście główne przystrojone zostało biało-czerwonymi flagami.  Po południu odbyło się uroczyste spotkanie w auli. Młodzież pod przewodnictwem wychowawców Damiana Niczaja i Beaty Łowickiej przygotowała tematyczną wystawę oraz okolicznościową prezentację, w której przybliżyła między innymi bohaterską postać Danuty Siedzikówny ps. Inka.

Młodzież wzięła również czynny udział w zorganizowanym konkursie tematycznym. Na koniec dnia dziewczęta i chłopcy wraz z Księdzem Dyrektorem Tomaszem Kościelnym i wychowawcą Beatą Łowicką uczestniczyli w uroczystym koncercie zorganizowanym w szkołach muzycznych, upamiętniającym zapomnianych bohaterów. Organizatorem koncertu było Radio Poznań, zaś jednym z prowadzących był salezjanin, Ksiądz Jarosław Wąsowicz.

 

Beata Łowicka

Jak co roku udało nam się spędzić ferie zimowe w Stasikówce „U Pradziada”, gdzie jak zwykle przyjęto nas bardzo gościnnie.

Przez sześć kolejnych dni mogliśmy doskonalić swoje umiejętności w jeździe na nartach, pod okiem wychowawców Kamila Karpiszyna i Dariusza Przybylaka.  Wyjazd obfitował w wiele atrakcji,  już pierwszego dnia, jadąc na zimowisko zwiedziliśmy klasztor na Jasnej Górze w Częstochowie. W trakcie pobytu zwiedziliśmy też zamki Nidzica i Czorsztyn. Po męczących zjazdach stokami Białki Tatrzańskiej odpoczywaliśmy w termach w Szaflarach „Gorący Potok”.

Jeszcze raz chcielibyśmy podziękować za wspaniałe przyjecie gospodarzom „U Pradziada” i mamy nadzieję, że dzięki ks. Dyrektorowi Tomaszowi Kościelnemu za rok spędzimy znowu tak udany tydzień.

W dniach od 12 do 17 lutego czterech wychowanków naszego Domu Młodzieży im. św. Dominika Savio udało się pod opieką ks. Witolda Drzyzgiewicza oraz kl. Stanisława Karsznia ferie do Rumi.

Początek naszego feryjnego wypoczynku spędziliśmy zarówno w Rumi, jak i okolicach Trójmiasta, gdzie poznawaliśmy tradycję i kulturę Kaszub. Zwiedzanie tego bogatego w historię regionu Polski zaczęliśmy od wizyty w Szymbarku, miejscu nazywanym popularnie Szwajcarią Kaszubską u podnóża wzgórza Wieżyca. Nasi wychowankowie mieli okazję zwiedzić Centrum Edukacji i Promocji Regionu. Zobaczyli m.in.: „Dom do góry nogami”, najdłuższą deskę i stół świata, dom Sybiraka z łagrem, bunkier „Gryfa Pomorskiego”, dom powstańca polskiego z Adampola, a także posłuchać języka kaszubskiego oraz posmakować regionalnej kuchni. Następnym punktem naszego wyjazdu był Sopot, gdzie w miejscowym kinie obejrzeliśmy film pt. „Cudowny chłopak” oraz  udaliśmy się na spacer po słynnym molo.

W kolejnym dniu uczestniczyliśmy w zajęciach z układania mozaiki, które przeprowadził w swojej pracowni  ks. Henryk Kaszycki, pracujący na co dzień w Szkole Salezjańskiej w Rumi – którą też udało nam się zwiedzić.   Po południu czekała na nas część rekreacyjna, czyli wizyta w Aquaparku w Redzie. Tego dnia przypadała również Środa Popielcowa, która rozpoczyna Wielki Post. Nie mogło więc nas zabraknąć na wieczornej Mszy Świętej z obrzędem posypania głów popiołem na znak pokuty i nawrócenia.

Czwartek był dniem pożegnania z Rumią i udania się na Pomorze Zachodnie. Po wyczerpującej podróży dotarliśmy do Brwic – małej miejscowości leżącej w powiecie gryfińskim. Na miejscu czekali na nas znajomi ks. Witolda, którzy bardzo serdecznie nas przyjęli. Po spacerze w pobliskim lesie i kolacji przy ognisku pojechaliśmy na nocleg do Swobnicy w byłym Nowicjacie Salezjańskim.

W piątek po śniadaniu ruszyliśmy w dalszą podróż po zachodnich terenach Polski, nazywanych często Ziemiami Odzyskanymi. W drodze do Lubrzy, kolejnego miejsca naszego pobytu podczas ferii zatrzymaliśmy się w Gryfinie, aby skorzystać z miejscowych atrakcji na basenie. Po obiedzie udaliśmy się prosto do Lubrzy, gdzie czekał na nas ks. Michał Sabada, który zakwaterował nas w nowo powstałym Salezjańskim Domu Ewangelizacyjnym Królowej Pokoju. Dzięki sprzyjającej pogodzie udało nam się przespacerować po okolicy i nad pobliskim jeziorem. Zaś wieczorem wraz z mieszkańcami Lubrzy uczestniczyliśmy w nabożeństwie Drogi Krzyżowej w kościele parafialnym pw. św. Jana Chrzciciela. Po kolacji i pogodnym wieczorze przyszedł czas nocnego odpoczynku.

Sobota była już dniem powrotu do Poznania. W drodze do stolicy Wielkopolski zatrzymaliśmy się jeszcze na chwilę w Świebodzinie i Ciborzu (gdzie odwiedziliśmy naszego wychowanka Wojtka), skąd dalej ruszyliśmy do naszego domu.

Niespełna tydzień wspólnie spędzonych ferii minął bardzo szybko, ale był to czas spędzony niezwykle aktywnie i radośnie. W przeciągu tych dni mogliśmy gościć w wielu miejscach dzięki dobroci i ofiarności wspaniałych ludzi, takich jak choćby salezjanie z Rumi, Swobnicy i Lubrzy, którym bardzo serdecznie dziękujemy za gościnę i okazane serce.

kl. Stanisław Karsznia sdb

Szczecin – miasto krzywych chodników, komunikacji przy której nawet najnowszy gps wariuje, ale za to przepysznych restauracji – gościło w pierwszym tygodniu ferii wychowanki Dom Młodzieży im. Bł. Laury Vicuni pod przewodnictwem pań Beaty Łowickiej i Martyny Siwczak.

Dziewczynki miały możliwość zwiedzenia wielu ciekawych miejsc zarówno pod względem artystycznym, historycznym i kulinarnym. Podczas pięciodniowego pobytu udało nam się zobaczyć bardzo ciekawe wystawy: Biedermeier , Afrykańskie lalki i marionetki, Od kompasu słonecznego do systemu DECCA – historia hiperboli w nawigacji , Sztuka Afryki  – między maską a fetyszem, Zapatrzeni w niebo – Dogonowie i ich sztuka. W Muzeum Historii Szczecina zapoznały się z wystawami: Najstarsze karty z dziejów Szczecina, Historia i kultura Szczecina w czasach szwedzkich i pruskich. W Zamku Książąt Pomorskich mogły podziwiać twórczość między innymi Jacka Malczewskiego. Następnie dzielnie przemaszerowały podziemną trasę miasta i  zapoznały się z trudami jego mieszkańców w okresie II Wojny Światowej. Zarówno te młodsze jak i starsze miały dużo zabawy podczas spotkania w papugarni, gdzie przywitało je około 60 kolorowych mieszkańców. Pamiętałyśmy również o rozpoczynającym się Wielkim Poście – pięknego nabożeństwa wysłuchałyśmy w Kościele pw. Świętej Rodziny.

Dzięki uprzejmości Kleryka Krystiana, który obecnie przebywa w Szczecinie zwiedziłyśmy kompleks szkół salezjańskich. A do tego przeszłyśmy szlak prawdziwych przysmaków: kuchnia chińska i tajlandzka nie ma już dla nas tajemnic. Zaś ziemniaki lepiej smakują w Szczecinie niż w Poznaniu…

– Takie pytanie zadawali sobie wychowankowie Domu Młodzieży im. św. Dominika Savio po sylwestrowym wyjeździe do Szczecina i Trzebieży. I okazało się, że i w zimie bywa wiosenna aura, która sprzyja zajęciom na świeżym powietrzu.

Dlatego też w dniach od 26 do 28 stycznia grupa śmiałków pod wodzą ks. Tomasza i kl. Roberta wybrała się do Podgrodzia, gdzie z powodzeniem udało się przeprowadzić kilka gier w tę pasjonującą – zwłaszcza młodych – grę. Uczestnicy na tyle załapali bakcyla, ze już w kolejny weekend – od 2 do 4 lutego postanowili powtórzyć ten wyczyn. I tym razem dopisała pogoda , dlatego też wszyscy w dobrych humorach powrócili do Poznania.